Przejdź do głównej treści

Prywatność ma znaczenie egzystencjalne

Peter Van Valkenburgh przekonuje, że prywatność nie jest jedynie funkcją, ale egzystencjalnym wymogiem dla neutralności i braku konieczności zaufania w Ethereum, opierając się na bataliach prawnych dotyczących Tornado Cash, MEV i odpowiedzialności walidatorów.

Date published: 10 marca 2025

Prezentacja Petera Van Valkenburgha, dyrektora wykonawczego Coin Center, podczas Ethereum Day (Devconnect Argentina 2025) na temat tego, dlaczego prywatność jest kwestią egzystencjalną dla Ethereum. Peter śledzi historię prawną od ostrzeżeń dotyczących ICO, przez sankcje nałożone na Tornado Cash, aż po MEV i odpowiedzialność walidatorów, argumentując, że prywatność w warstwie bazowej jest niezbędna dla prawdziwie neutralnej infrastruktury.

Poniższa transkrypcja jest przystępną kopią oryginalnej transkrypcji wideo (opens in a new tab) opublikowanej przez Fundację Ethereum. Została ona poddana lekkiej redakcji w celu poprawy czytelności.

Wprowadzenie (0:00)

To duża scena i długi spacer, a ja obawiam się, że jestem w starym stylu, więc mam przygotowane przemówienie na piśmie, ale mam nadzieję, że wam się spodoba. Dziękuję za zaproszenie. Coin Center, moja organizacja, istnieje od 11 lat. Bronimy deweloperów i użytkowników Bitcoina, Ethereum oraz kolejnych technologii kryptowalutowych przed niewłaściwymi regulacjami rządowymi w Waszyngtonie. Rozpoznajemy zagrożenia, gdy je widzimy. Tak więc, nieco ponad 9 lat temu stałem na scenie w Szanghaju podczas drugiego DevConu Ethereum i ostrzegałem przed niebezpieczeństwami związanymi z przeprowadzaniem ICO. Była to właściwie prezentacja otwierająca drugi DevCon. To był rok 2016. Sam początek tak zwanego boomu na ICO. To było na długo przed tym, jak Gary Gensler dołączył do SEC. Zanim ktokolwiek otrzymał zawiadomienie Wells (Wells notice). To było jeszcze przed atakiem na The DAO, który, jeśli pamiętacie lub byliście wtedy w pobliżu, zapoczątkował raport SEC dotyczący DAO na początku ich dochodzeń i ścigania ludzi w krypto.

Trzy lata temu stałem na scenie podczas ZCON 3 organizowanego przez Zcash i wygłosiłem improwizowane przemówienie, trochę na ostatnią chwilę, niespisane tak jak to, na temat sankcji nałożonych na Tornado Cash, które ogłoszono tego samego ranka, oraz aresztowania dewelopera Alexeya w Holandii. Coin Center natychmiast przeanalizowało legalność tych sankcji i doszło do wniosku, że są one niewłaściwe. Stany Zjednoczone to wciąż w dużej mierze państwo prawa, a nie ludzi. A ustawa o sankcjach, International Emergency Economic Powers Act (IEEPA), pozwala prezydentowi jedynie na nakładanie sankcji na osoby lub ich własność. A niezmienny inteligentny kontrakt na blockchainie Ethereum, taki jak pule Tornado Cash, nie jest ani jednym, ani drugim. Pozwaliśmy rząd i ostatecznie nasze teorie prawne wygrały w sądzie. Z radością mogę powiedzieć, że od zeszłej wiosny administracja zniosła sankcje na Tornado Cash.

Amerykanie mogą korzystać z tej technologii. A co być może jeszcze ważniejsze, sądy ustanowiły wiążący precedens, że nie można używać przepisów o sankcjach, aby mówić Amerykanom, jakiego oprogramowania mogą, a jakiego nie mogą używać. Ale to nie tylko dobre wieści. Deweloperzy nadal walczą o swoją wolność. Wspieramy ich poprzez opinie amicus curiae (amicus briefs). Coin Center wspiera również powoda cywilnego. Oto pozew. Chodzi o Michaela Llewellyna.

Jest on deweloperem oprogramowania. Pozywa on Departament Sprawiedliwości w sądzie w Teksasie, aby uzyskać wyrok ustalający, że publikowanie oprogramowania zapewniającego prywatność nie jest przestępstwem i nie wymaga licencji w Stanach Zjednoczonych. Więc możecie nie wiedzieć zbyt wiele o mnie lub

Prywatność ma znaczenie egzystencjalne (3:15)

Coin Center, ale mam nadzieję, że wiecie, iż powinniście mi ufać, gdy podnoszę alarm, kiedy jest on uzasadniony. Jeśli mamy odnieść sukces w budowaniu i utrzymywaniu wolnej i otwartej infrastruktury finansowej, musimy postępować ostrożnie. I właśnie dlatego chcę dziś porozmawiać o prywatności. Prywatność ma znaczenie egzystencjalne dla Ethereum. Prywatność nie jest powierzchnią ataku regulacyjnego. Nie będę tu stał i mówił wam, żebyście nie budowali prywatności, tak jak mówiłem wam, żebyście nie robili ICO w 2016 roku.

Prywatność jest w rzeczywistości sposobem na zawężenie powierzchni ataku. A oskarżenia w sprawie Tornado Cash tak naprawdę nie dotyczą prywatności. Teoria rządu i tych oskarżeń jest taka, że każdy, kto ułatwia przepływ tokenów onchain, zajmuje się przekazywaniem pieniędzy i musi uzyskać licencję, niezależnie od funkcji prywatności oprogramowania. Prokuratorzy się mylą, ale ich błąd dotyczy prawa licencyjnego i wolności słowa, a nie prywatności. Jak powiedziałem, prywatność to sposób na zawężenie powierzchni ataku, abyśmy byli mniej podatni na niewłaściwe oskarżenia oraz niekonstytucyjne zakazy lub ograniczenia.

Aby wam to udowodnić, sprawa, na którą chcę dziś zwrócić waszą uwagę, nie jest oskarżeniem z zakresu prawa papierów wartościowych. Nie jest to nawet oskarżenie o pranie brudnych pieniędzy czy nielegalne finanse. Chodzi o maksymalną wartość do wyciągnięcia (MEV). Ale zanim do tego przejdziemy, porozmawiajmy krótko o Frankensteinie. Jak powiedział dobry doktor: jakże niebezpieczne jest zdobywanie wiedzy i o ile szczęśliwszy jest człowiek, który wierzy, że jego rodzinne miasto jest całym światem, niż ten, kto aspiruje do bycia kimś większym, niż pozwala na to jego natura.

Mary Shelley i jednokierunkowa zapadka wiedzy (5:16)

Oto, co moim zdaniem Mary Shelley chce przekazać w tej powieści. Prywatność to nie tylko kwestia ludzkiej godności. Chodzi o efektywny brak wiedzy. Tak jak trudno byłoby żyć pod ciągłą obserwacją, gdyby wszyscy nieustannie naruszali twoją prywatność, tak samo trudno byłoby żyć z ciągłą, intymną wiedzą o prywatnych sprawach wszystkich innych. Gdybyś to ty nieustannie naruszał prywatność innych. Dlaczego tak jest? Ponieważ stanie się wszechwiedzącym bez wszechmocy, widzenie wszystkiego bez możliwości naprawienia wszystkiego, doprowadza ludzi do szaleństwa. Niszczy to nasze człowieczeństwo poprzez zmartwienia, pychę i dążenie do kontroli nad tym, co niekontrolowane.

Próbujesz stać się kimś większym, niż pozwala na to twoja natura. I jak napisała Mary Shelley: „Wiedza może być jednokierunkową zapadką”. Kiedy raz coś zobaczysz, trudno to odzobaczyć. Wiedza, jak pisała, przylega do umysłu, gdy raz go opanuje, niczym porost do skały. I myślę, że Satoshi Nakamoto o tym wiedział. Wstęp do białej księgi (whitepaper), jeśli się mu przyjrzeć, jest dość zaskakująco w całości poświęcony odwracalności. Tak naprawdę nie chodzi w nim o decentralizację.

Nie chodzi o dowód pracy (PoW). Nie chodzi o blockchainy, słowo, które wtedy jeszcze nawet nie zostało wymyślone. Chodzi o to, jak istniejące metody płatności online są nękane przez odwracalność, a przynajmniej przez chęć ich odwracania. Cytując z białej księgi: „Chociaż system działa wystarczająco dobrze dla większości transakcji, nadal cierpi z powodu nieodłącznych słabości modelu opartego na zaufaniu. Całkowicie nieodwracalne transakcje nie są tak naprawdę możliwe, ponieważ instytucje finansowe nie mogą uniknąć pośredniczenia w sporach.

Koszt mediacji zwiększa koszty transakcji, ograniczając minimalną praktyczną wielkość transakcji i odcinając możliwość dokonywania małych, okazjonalnych transakcji. Istnieje też szerszy koszt: utrata możliwości dokonywania nieodwracalnych płatności za nieodwracalne usługi. Wraz z możliwością odwrócenia, rozprzestrzenia się potrzeba zaufania”. Zatem celem Satoshiego była w rzeczywistości neutralność w równym stopniu co nieodwracalność. Zdolność do odwracania jest dla niego źródłem ogromnych kosztów transakcyjnych związanych z zaufaniem. Nie powiedział tego wprost w białej księdze,

Koszt pośredniczenia w sporach (7:50)

ale myślę, że przez pośredniczenie w sporach ma na myśli również ściganie oszustw, powstrzymywanie przestępczości, przestrzeganie praw i władzy państw narodowych oraz kontrolowanie ludzi. Często mówimy o tym, jak niewydajne obliczeniowo są blockchainy, i faktycznie takie są. że nawet monumentalny wysiłek obliczeniowy polegający na globalnej weryfikacji podpisów cyfrowych bez zrównoleglenia blednie w porównaniu z nieefektywnością nieodłącznie związaną z ludzkim sporem o moralną wartość każdej transakcji i o to, czy powinna ona zostać włączona do łańcucha.

To są tego rodzaju koszty transakcyjne, które doprowadzą globalne gospodarki do zastoju. Ale to nie tylko władza napędza te koszty. Przed władzą jest wiedza. Można argumentować, że to jedno i to samo. Możemy próbować zdecentralizować władzę, aby uniknąć kosztów mediacji dla każdej transakcji. To jest główny projekt Satoshiego i Vitalika. Powód istnienia publicznej, jednokierunkowej księgi tworzonej przez konkurentów w procesie wyboru lidera opartym na dowodzie pracy (PoW) lub dowodzie stawki (PoS).

Ale rozproszenie tej władzy może nigdy nie wystarczyć, zwłaszcza jeśli część tego rozproszenia wymaga pełnej jawności globalnych szczegółów transakcji. Władza nadal istnieje, jest po prostu rozłożona na większą liczbę osób. A gdy inni staną się świadomi swojej zbiorowej władzy dzięki publicznej widoczności transakcji onchain, zjednoczą się, aby tę władzę wykorzystać. albo staną się celem prawdziwie potężnego podmiotu pozałańcuchowego, który będzie w stanie nagiąć ich zachowanie onchain do swojej woli.

Lepiej, jeśli w ogóle nie będą mogli uświadomić sobie swojej władzy. O wiele lepiej, jeśli będą ślepi. Więc dla mnie najlepszym argumentem za prywatnością nie jest to, że użytkownicy blockchainów na nią zasługują. Niektórzy użytkownicy na nią zasługują, a inni nie. Nie chodzi o to, że użytkownicy blockchainów szukają prywatności, a zatem rynki powinny zaspokoić ten popyt. Niestety, niewielu konsumentów tak naprawdę traktuje swoją prywatność poważnie, jest skłonnych za nią zapłacić, czy chociażby zmienić jedną darmową aplikację na inną, tylko po to, by ją chronić.

Nie. Najlepszym argumentem za prywatnością jest to, że zależy od niej neutralność walidatorów, ponieważ neutralność poprzez decentralizację nigdy nie wystarczy. Neutralność wymaga ślepoty. Z pokorą zasugerowałbym, że istnieją

Dwie zasady wiedzy i władzy (10:24)

dwie fundamentalne zasady wiedzy i władzy w blockchainach. Pierwsza zasada: nic, co jest przejrzyste, nie pozostaje neutralne. Widoczna księga stanie się księgą mediowaną. Będzie mediowana przez własny interes potężnych walidatorów, poprzez manipulacje we własnym interesie, takie jak maksymalna wartość do wyciągnięcia (MEV). Będzie mediowana przez pozałańcuchową presję potężnych podmiotów, takich jak korporacje i państwa narodowe, poprzez nakładanie obowiązków prawnych i odpowiedzialności za ich niewypełnienie. Jeśli walidator ma choćby odrobinę władzy, zostanie zmuszony do jej wykorzystania. Zmapowany świat to świat, który zostanie podzielony.

I zasada druga: nic, co jest neutralne, nie przetrwa, chyba że jest wystarczająco duże. Neutralna księga jest zagrożeniem dla potężnych ludzi. Będzie to tolerowane tylko wtedy, gdy potężni ludzie, którzy na niej polegają, zobaczą, że ich wrogowie również na niej polegają. Wzajemnie gwarantowana neutralność. Mając te zasady na uwadze, wróćmy do zagrożeń w krypto, które zaobserwowaliśmy w Waszyngtonie w ciągu ostatniego roku, do zbyt szeroko zakrojonych oskarżeń oraz do źle skalibrowanych praw i regulacji.

Saga Tornado Cash pokazała, że narzędzia ochrony prywatności, które istnieją jako wyspy na publicznych łańcuchach, zawsze staną się celem agresji państwa. Nic nie jest neutralne, chyba że jest prywatne, a przetrwają tylko duże, neutralne rzeczy. Tornado Cash było małą wioską priorytetyzującą prywatność, a co za tym idzie neutralność, w ramach większego, publicznego świata Ethereum. Szczerze mówiąc, nierealistyczne było oczekiwanie braku reakcji ze strony potężnych rządów, gdy mogą one naocznie obserwować, jak północnokoreańscy hakerzy przenoszą swoje pieniądze do tego narzędzia.

Tak, moja organizacja, Coin Center, zawsze będzie tam, aby odpierać nieuzasadnione próby zakazania korzystania z takich narzędzi i pociągania do odpowiedzialności karnej ich deweloperów, jeśli są to narzędzia neutralne i niepowiernicze. Ale możemy nie zawsze wygrywać te bitwy. Przeciwko nam jest po prostu zbyt wiele amunicji. a przejrzysta natura blockchaina Ethereum, pokazująca światu każdy konkretny dowód każdego przestępczego użycia tego narzędzia, daje naszym przeciwnikom tylko więcej amunicji.

Pule prywatności (privacy pools) to mądre podejście do ograniczenia tego zagrożenia. Staraj się jak najlepiej odmawiać niewłaściwym ludziom dostępu do dobrego, neutralnego narzędzia, ale zauważ, że narzędzie to przestaje być wtedy neutralne. A nawet wtedy, czasami ten, kto zapewnia zbiór anonimowości dla tej puli, nie zdoła odmówić złym ludziom dostępu do tego narzędzia. A transakcja onboardingowa tych złych ludzi pozostanie widoczna na warstwie 1 (L1). I będzie to potężna amunicja dla naszych przeciwników.

Sprawa braci Pereira Bueno i MEV (13:26)

Ale sprawą, która naprawdę przekonuje mnie o pilnej potrzebie prywatności w warstwie bazowej, nie jest Tornado Cash. To inna sprawa w Południowym Dystrykcie Nowego Jorku, sprawa braci Pereira Bueno. Dwaj bracia są oskarżeni o oszustwo telekomunikacyjne (wire fraud). Znaleźli sposób na wykorzystanie oprogramowania MEV-Boost do przeprowadzenia ataku kanapkowego na innych użytkowników MEV-Boost, którzy sami przeprowadzali ataki kanapkowe na zwykłych użytkowników Ethereum. Zarobili na tym ponad 20 milionów dolarów. Nikogo nie okłamali ani nie wprowadzili w błąd żadnych partnerów w relacjach powierniczych czy umownych. Niemniej jednak prokuratorzy z Południowego Dystryktu Nowego Jorku uważają, że są oni winni oszustwa telekomunikacyjnego, przestępstwa federalnego, ponieważ nie są, cytując, „uczciwym walidatorem”.

Kiedy termin „uczciwa walidacja” i „uczciwy walidator” pojawił się w instrukcjach dla ławy przysięgłych w tym oskarżeniu, Coin Center złożyło w trybie pilnym opinię amicus curiae, aby spróbować wyjaśnić sędziemu i sądowi, że termin „uczciwy walidator” w naszej społeczności technicznej może nie oznaczać – a w rzeczywistości nie oznacza – tego, co myśli prokuratura. Ale ta sprawa to bałagan. To jest nasz amicus. Nie tylko oskarżenie jest bałaganem, ale także fakty leżące u jego podstaw.

Maksymalna wartość do wyciągnięcia (MEV) to obrzydliwa rzeczywistość Ethereum. Ona również ma swoją genezę w braku prywatności. To właśnie publiczny charakter transakcji na DEX-ach pozwala walidatorom na łatwe przeprowadzanie na nich ataków kanapkowych. Znacznie trudniej, prawdopodobnie nie jest to niemożliwe, ale znacznie trudniej jest przeprowadzić atak kanapkowy na transakcje, jeśli nie widać ich podstaw ekonomicznych. Ale nie chcę prywatności w warstwie bazowej tylko jako sposobu na zniechęcenie do MEV. Chcę jej jako sposobu na obronę walidatorów.

Prawnie egzekwowalne obowiązki walidatorów (15:23)

Większym manewrem Departamentu Sprawiedliwości (DOJ) w sprawie braci Pereira Bueno jest to, że walidatorzy mają wobec siebie prawnie egzekwowalne obowiązki ze względu na publiczny charakter transakcji, które walidują. A jeśli te obowiązki zostaną naruszone, walidatorzy – jak sądzę, że oni myślą – powinni pozywać się nawzajem. A jeśli tego nie zrobią, państwo, czyli Południowy Dystrykt Nowego Jorku, powinno ścigać nieuczciwych walidatorów za przestępstwa. I to nie kończy się tylko na oszustwach telekomunikacyjnych. Jeśli widzisz transakcję prania brudnych pieniędzy lub mogłeś ją zobaczyć za pomocą analizy blockchaina, to jak możesz nie być współwinnym tego prania brudnych pieniędzy?

Jeśli budujesz na wersji łańcucha, która zawiera objęte sankcjami transakcje, czy nie jesteś współwinnym omijania sankcji? Jeśli wprowadzasz do księgi wielomiliardowe oszukańcze transakcje, być może powinieneś zostać zmuszony do ich cofnięcia. A celowa ślepota nie jest obroną. Nie możesz po prostu powiedzieć, że zdecydowałeś się nie używać powszechnie dostępnego narzędzia, takiego jak analiza łańcucha. Celowe ignorowanie całej wiedzy nieodłącznie związanej z publicznym blockchainem może nadal prowadzić do potencjalnych zarzutów karnych i zawsze będzie jako takie ścigane.

Celowa ślepota nie jest obroną, ale rzeczywista ślepota już tak. Więc jeśli naprawdę chcesz braku konieczności zaufania, jeśli naprawdę chcesz neutralnej infrastruktury, jeśli chcesz „głupich rur” (dumb pipes), to te rury muszą być faktycznie ślepe na to, co przez nie przepływa.

Tradycyjne rurociągi finansowe i SWIFT (16:56)

Teraz, dobrą krytyką tego wszystkiego byłoby powiedzenie: Peter, mamy już „głupie rury” w tradycyjnej branży finansowej, w tradycyjnym globalnym systemie finansowym, a operatorzy tych rur nie są kryptograficznie ślepi na realia ekonomiczne i kryminalne aspekty transakcji, które umieszczają w swoich księgach. Największa z tych rur nazywa się SWIFT. I to jest silny argument przeciwko temu, co właśnie mówiłem.

To argument, którego użyliśmy w naszej opinii amicus curiae w obronie Romana Storma, z której teraz zacytuję. Stowarzyszenie na rzecz Światowej Międzybankowej Telekomunikacji Finansowej (SWIFT) to belgijska spółdzielnia bankowa, która pomaga bankom na całym świecie w rozrachunku ponad 150 bilionów dolarów w transakcjach finansowych każdego roku. Chociaż narzędzia SWIFT są często wykorzystywane do przenoszenia znacznych kwot pieniędzy z naruszeniem sankcji – a tak jest – i chociaż SWIFT dobrowolnie współpracuje w trwających dochodzeniach dotyczących wykorzystania ich protokołu przesyłania wiadomości do omijania sankcji, to jednak z trudem podkreślają, że nie są podmiotem zobowiązanym na mocy amerykańskich przepisów o sankcjach. Cytat: „Odpowiedzialność za zapewnienie, że poszczególne transakcje finansowe są zgodne z przepisami o sankcjach, spoczywa na instytucjach finansowych, które je obsługują, oraz na ich właściwych organach. SWIFT jest jedynie dostawcą usług przesyłania wiadomości i nie ma żadnego udziału ani kontroli nad bazowymi transakcjami finansowymi, o których wspominają w swoich wiadomościach jego klienci instytucjonalni”.

W rzeczywistości SWIFT ma znacznie większą kontrolę nad przekazywanymi wiadomościami niż deweloperzy Tornado Cash mieli nad jakimikolwiek transakcjami w Tornado Cash. W przeciwieństwie do protokołu Tornado Cash, wiadomości SWIFT mogą być przekazywane tylko przez autoryzowanych użytkowników SWIFT, a SWIFT może i faktycznie blokuje niektórym użytkownikom możliwość uczestnictwa w ich zastrzeżonej sieci przesyłania wiadomości. Ale nie zaczęli tego robić aż do niedawna, kiedy Parlament Europejski nakazał im to prawnie, co, jeśli się nad tym zastanowić, jest bardzo miłe ze strony Parlamentu Europejskiego. Powiedzieli: „Och, widzimy, że pomagaliście Iranowi wysyłać pieniądze, aby naruszać sankcje. Cóż, uchwalimy prawo za pośrednictwem naszych demokratycznych instytucji, aby kazać wam przestać”. To w rzeczywistości znacznie milsze niż pojawienie się w środku nocy i aresztowanie ich na oczach dzieci, tak jak potraktowali Romana Storma.

W każdym razie, dygresja. Pozwólcie, że wrócę do moich dwóch zasad. Po pierwsze, nic, co jest przejrzyste, nie pozostanie neutralne. Tutaj, na przykładzie SWIFT, mamy dowód empiryczny. W latach 80. SWIFT był prawdopodobnie nieprzejrzysty w taki sam sposób, w jaki Bitcoin i Ethereum były prawdopodobnie nieprzejrzyste w swoich wczesnych dniach. Są to sieci pseudonimowe. Organizatorzy SWIFT nie mieli metadanych ani możliwości obliczeniowych, aby zrozumieć naturę wszystkich wiadomości tekstowych w ich protokole. To były lata 80., stary. Było dziko. To już po prostu nie jest prawda. Oczywiście, SWIFT może z łatwością wiedzieć mnóstwo o wiadomościach w swojej zastrzeżonej sieci. I dlatego prawo, jak sądzę, dogania tę przejrzystość i zabija ich neutralność. Pomiędzy Iranem w 2012 roku a Rosją w 2022 roku, SWIFT ledwo utrzymuje swoją neutralność jako globalna sieć rozrachunkowa.

Po drugie, SWIFT, w przeciwieństwie do Tornado Cash, a nawet w przeciwieństwie do Ethereum, jest duży. Przypomnijmy sobie naszą drugą zasadę. Nic neutralnego nie przetrwa, chyba że jest duże. Moim zdaniem jedynym powodem, dla którego SWIFT ledwo utrzymuje swoją neutralność, jest fakt, że polega na nim globalna gospodarka. A nawet wtedy jego neutralność się kruszy, ponieważ ta neutralność jest oczywiście fasadą. Oczywiście, ta belgijska organizacja non-profit wie, kiedy przesyła pieniądze dla Iranu. Dlaczego mieliby twierdzić, że są neutralni? Moje przewidywania są takie, że wszystko to rozpadnie się z powodu geopolityki w ciągu najbliższej dekady. I to jest właściwie jeden z powodów, dla których jestem długoterminowo optymistycznie nastawiony do niewymagających pozwoleń blockchainów, które są prywatne i wiarygodnie neutralne.

I wreszcie, nawet jeśli SWIFT przetrwa obecny, powoli rozwijający się kryzys z zachowaniem jakichkolwiek pozorów swojej neutralności, SWIFT jest systemem wymagającym pozwoleń (permissioned), który obejmuje w swojej sieci tylko banki. użytkownicy są zdani na łaskę banków, a ich transakcje są w pełni widoczne dla tych zaufanych stron, które ostatecznie współpracują ze skorumpowanymi i tyranicznymi państwami narodowymi. Więc jasne, możecie powiedzieć, że mój argument o tym, że prywatność w warstwie bazowej jest niezbędna dla neutralności, jest niedostatecznie uzasadniony, ale czy naprawdę chcecie po prostu przebudować globalny system finansowy w Solidity ze wszystkimi wadami globalnego systemu finansowego i wszystkimi wadami Solidity? Czy może tak naprawdę jesteśmy tu dla wolności i otwartości?

Czy tak naprawdę jesteśmy tu dla „głupich rur”?

Wnioski i obrona neutralnej infrastruktury (22:14)

Podsumowując, Coin Center nigdzie się nie wybiera i zawsze będziemy tutaj, aby pomagać w obronie deweloperów protokołów i infrastruktury przed niesprawiedliwymi oskarżeniami i zbyt szerokimi regulacjami. Ale bez rzeczywistej prywatności ta walka staje się coraz trudniejsza. Co możemy zrobić? Po pierwsze, uważam, że Ethereum powinno mieć prywatność w warstwie bazowej lub przynajmniej stać się główną księgą dla warstw 2 (L2), które mają ślepe i faktycznie zdecentralizowane sekwencery.

Po drugie, uważam również, że musimy budować narzędzia, aby zaoferować rządom alternatywne, chroniące prywatność sposoby zapobiegania przestępczości i terroryzmowi. A jeśli ten drugi temat was interesuje, jeśli macie w nim doświadczenie, proszę, odezwijcie się. Wczoraj przemawiałem na Cypherpunk Congress o naszych wysiłkach w tym zakresie i ta prelekcja może was zainteresować. Niedawno opublikowaliśmy ten raport: „Zburzcie ten otoczony murem ogród: Amerykańskie wartości i tożsamość cyfrowa” (Tear Down This Walled Garden: American Values and Digital Identity). Został on napisany przeze mnie i mojego współautora Iana Meyersa, współtwórcę Zcash.

Mamy też nowo ogłoszony projekt John Hancock, który polega na znajdowaniu sposobów na zminimalizowanie gromadzenia danych przez zaufane podmioty oraz znajdowaniu sposobów, aby ludzie mogli udowodnić swoją niewinność bez ujawniania swojej tożsamości. Celem jest upowszechnienie tych nowych narzędzi i technologii wśród regulatorów w Waszyngtonie. Powinniśmy pomóc rządom je zrozumieć i wykorzystać. Nie powinniśmy wręczać im przejrzystej księgi dla każdej transakcji do celów dochodzeniowych, a następnie uprzejmie prosić ich, aby zostawili w spokoju naszych neutralnych walidatorów, którzy świadomie obserwują i walidują podejrzane transakcje. Przejrzyste księgi ostatecznie wspierają masową inwigilację i skazują na zagładę neutralność infrastruktury.

Prywatność ma znaczenie egzystencjalne. Dziękuję.

Sesja pytań i odpowiedzi (24:21)

Prowadzący: Dziękuję. Dzielisz się, jak sądzę, jednym z najważniejszych tematów naszych czasów. Myślę, że nasze pierwsze pytanie dotyczy właściwie tego – jak postrzegasz tłumaczenie kwestii prywatności nowym osobom? Przez tak długi czas koncepcja prywatności była przesiąknięta ideą tajemnicy – że jest to dla ludzi w płaszczach z kapturami itp. Jak dużą przeszkodą, twoim zdaniem, to jest, zwłaszcza gdy myślisz o działaniach lobbingowych? Potrzebujesz, aby zwykły człowiek również poczuł, że to jest coś dla niego. Czy uważasz, że to duży problem? Jak możemy to złagodzić?

Peter Van Valkenburgh: Moją specjalnością jest prawo i polityka publiczna. Jak sprawić, by konsumenci uwierzyli w prywatność i ją cenili – w tym nie jestem ekspertem. Uważam jednak, że trzeba uczynić to, jak ktoś powiedział wcześniej dzisiaj, normatywnym, a nie w stylu „jestem tu dla moich praw, stary” – ponieważ nie wszyscy są tacy jak ja. Nie wszyscy są typami libertariańskich ludzi z gór, którzy mówią „tak, ludzka godność, moja prywatność”. To po prostu musi być dla nich lepsze. Musi to mieć dla nich sens, że nie poszliby do swojego dentysty i nie daliby mu swoich zeznań podatkowych, aby uzyskać opiekę stomatologiczną. To szaleństwo. Dlaczego taki miałby być system tutaj?

Jeśli chodzi o wyjaśnianie tego decydentom politycznym, myślę, że jest tu miejsce na aktywizm. Jest miejsce na to, by było to podstawowe prawo, a przynajmniej coś, co warto chronić deontologicznie, ponieważ jest to moralnie dobre. Myślę jednak również, że ten argument, który przedstawiam w tym przemówieniu, jest ostatecznie być może bardziej przekonujący. Jeśli naprawdę pragniesz neoliberalnego ideału globalnej gospodarki, która jest połączona, otwarta i nie wyklucza niesłusznie, to wierzysz w neutralne rury. Tym właśnie przez długi czas był SWIFT. To nie jest jakiś dziwny, obcy świat – to jest to, co mieliśmy. I zostanie to zniszczone, jeśli te rury staną się narzędziami inwigilacji i kontroli jednego narodu. To nie muszą być Stany Zjednoczone – to mogą być Chiny. Więc ponownie, dwie zasady, które proponowałem – to musi być wystarczająco duże, abyśmy nie chcieli, żeby Chiny cenzurowały tę sieć, i dlatego cieszymy się, że my również nie możemy jej cenzurować. Wzajemnie gwarantowana neutralność.

Myślę, że to również rezonuje ze specjalistami od bezpieczeństwa narodowego. Cofnijmy się do historii Tora, niezwykle ważnego protokołu do anonimowego przeglądania internetu. Został on w rzeczywistości opracowany przez Marynarkę Wojenną USA i wywiad sygnałowy (SIGINT). Rząd był właściwie zadowolony, że wypuścił to w świat i na pewnym poziomie zachęcał ludzi do korzystania z tego, ponieważ jeśli jedynymi ludźmi w sieci Tor będą agenci CIA w Iranie, Tor ich nie ukryje. Wolelibyśmy mieć system, w którym nasi agenci mogą się ukryć – prawdopodobnie wraz z ich agentami – niż system, w którym wszyscy są po prostu widoczni przez cały czas i nie możemy osiągnąć naszych celów bezpieczeństwa narodowego. Więc to są rzeczy, o których myślę.

Prowadzący: W wielu dzisiejszych dyskusjach dużo mówi się o jak najszybszym uchwaleniu regulacji i pojawia się podtekst, że inna administracja lub inna partia rządząca mogłaby obalić wiele z dotychczasowych postępów. Jak reagujecie i co o tym myślicie w Coin Center? Wydaje się, że wśród prawodawców zajmujących się krypto panuje poczucie pilności.

Peter Van Valkenburgh: To znaczy, mieliśmy przez chwilę takie okienko, w którym być może moglibyśmy faktycznie coś uchwalić, gdzie wydawało się, że jest wystarczające poparcie obu partii i moglibyśmy faktycznie pewne rzeczy zabezpieczyć. Obawiam się, że to okienko się zamyka, ponieważ coraz częściej widzimy tu stronniczość polityczną. To naprawdę ważne. To jest kluczowe dla mojej codziennej pracy w legislaturze. W połowie przepchnęliśmy ustawę o nazwie Blockchain Regulatory Certainty Act (BRCA). BRCA stworzyłaby bezpieczną przystań (safe harbor) dla deweloperów oprogramowania, takich jak Roman Storm – mówiąc, że nie będziesz ścigany za nielicencjonowane przekazywanie pieniędzy, jeśli w rzeczywistości nie kontrolowałeś pieniędzy ludzi. Jeśli po prostu stworzyłeś oprogramowanie, którego inni ludzie używali do samodzielnego przenoszenia pieniędzy, ta bezpieczna przystań jest największym pojedynczym celem politycznym, jaki Coin Center miało w swojej 10-letniej historii. Jesteśmy na krawędzi jego osiągnięcia. Udało nam się to przepchnąć w Izbie Reprezentantów. Musimy to przepchnąć w Senacie. Musimy to zabezpieczyć. W tej chwili to rzut monetą. Siedzę jak na szpilkach.

Prowadzący: Myślę, że wszyscy wykonujecie tak ważną pracę, której nie każdy może w pełni rozumieć. Co chciałbyś, aby więcej osób wiedziało o tym, co robicie?

Peter Van Valkenburgh: Cieszę się po prostu, że ludzie dowiadują się o naszej misji – obronie wolności do innowacji przy użyciu otwartych technologii blockchain oraz możliwości prywatnego korzystania z tych technologii przez ludzi. Jeśli jest to misja, na której wam zależy, odwiedźcie stronę coincenter.org. Dziękuję za danie mi szansy na małą reklamę (shill). Jesteśmy organizacją non-profit finansowaną przez darczyńców i polegamy na dobrej woli ludzi takich jak wy, którzy wierzą w naszą misję, abyśmy mogli nadal wykonywać naszą pracę. Dziękuję za tę możliwość i dziękuję za wysłuchanie mojego przemówienia na temat neutralności.

Prowadzący: Bardzo dziękuję, Peter. Uwielbiam tę koszulkę.

Czy ta strona była pomocna?